Jak napisać pracę magisterską? Poradnik dla studentów

Jak napisać pracę magisterską? Poradnik dla studentów

Najczęściej czytanym tekstem na moim blogu od dawna jest artykuł o tym, jak pisać e-maile do prowadzących. Pomyślałam jakiś czas temu, że może warto by dorzucić do kompletu coś na temat pisania pracy magisterskiej, ale przyszło mi do głowy, żeby najpierw sprawdzić, co już istnieje w sieci. No to wpisałam w Google hasło „jak napisać pracę magisterską” i wszystkie pochodne, jakie mi podpowiedziała wyszukiwarka.

(więcej…)

„Pielgrzym” – recenzja książki Terry’ego Hayesa

„Pielgrzym” – recenzja książki Terry’ego Hayesa

Pielgrzym przeleżał u mnie wiele miesięcy na czytniku, zanim się za niego zabrałam. W pierwszej chwili, widząc, że liczy 890 stron, o mało nie zrezygnowałam – nie boję się obszernych książek, ale ponieważ rzadko jestem odpowiednio wypoczęta, by czytać ze zrozumieniem, sięgam raczej po tytuły średniej długości. W drugiej chwili uznałam, że zawsze mogę przestać czytać, więc zobaczmy, co się stanie… i skończyłam w zasadzie trzy dni później.

czytaj dalej…

„Władca Pierścieni” – recenzja trylogii Petera Jacksona

„Władca Pierścieni” – recenzja trylogii Petera Jacksona

Spotkałam się parę razy z opiniami, że lepiej przeczytać książkę albo obejrzeć film, ale nie jedno i drugie, bo to nudne – i tak wiadomo, jak się kończy. Rozumiem ten punkt widzenia, ale go nie podzielam – chyba że chodzi o Władcę Pierścieni. Wtedy lepiej nie robić ani jednego, ani drugiego.

czytaj dalej…

„Dollhouse” – recenzja serialu Jossa Whedona

„Dollhouse” – recenzja serialu Jossa Whedona

Joss Whedon ma świetny pomysł na serial. Stacja Fox jest zainteresowana. Rozpoczyna się produkcja. Stacja Fox jest niezadowolona. Joss Whedon idzie na kompromisy. Stacja Fox bojkotuje jego wizję, słabo promuje serial, w efekcie niemal go sabotuje. Rozpoczyna się emisja. Stacja Fox jest zdziwiona, że mało kto ogląda serial. Brzmi znajomo?

czytaj dalej…

Finał „Teorii wielkiego podrywu” – podsumowanie serialu

Finał „Teorii wielkiego podrywu” – podsumowanie serialu

Przez kilka lat, gdy Teoria wielkiego podrywu dopiero zdobywała sobie popularność, starannie ją ignorowałam. Nie przepadam za komediami amerykańskimi, tematyka fizyczno-nerdowska, że tak to ujmę, również do mnie nie przemawiała, więc Teoria musiała poradzić sobie bez mojego oglądania. Istniała dla mnie jako ten serial, który sporo osób śledzi, tylko akurat ja nie. czytaj dalej…