Człowiek o 24 twarzach Daniela Keyesa opowiada o Billym Milliganie. To w historii Stanów Zjednoczonych pierwsza osoba, u której zdiagnozowano osobowość wieloraką. Milligana oskarżono m.in. o napad z bronią i gwałt, ale lekarze dowiedli, że był niepoczytalny w chwili popełnienia przestępstw, i został uniewinniony.

Ta książka próbuje odtworzyć to, co się działo w umyśle młodego mężczyzny, co uwarunkowało, że w jego głowie żyły aż 24 (!) inne osobowości. To bardzo ciekawa lektura, aczkolwiek trochę depresyjna, bo uświadamia nam, z jak wieloma problemami mogą spotkać się ludzie i jak wiele rzeczy wpływa na stan naszej psychiki. Niemniej Człowiek… wciąga nieziemsko, czyta się jednym tchem. Nie polecam czytania w dni robocze.

Ta książka nie jest wyłącznie inspirowana sprawą Milligana; autor spędził z nim dużo czasu, poznał także osoby, z którymi Billy miał kontakt i które były w stanie opowiedzieć mu o tym, jak wyglądały ich relacje.

To książka łącząca w sobie elementy psychologii i kryminału. Keyes, który skończył studia psychologiczne, mocno zagłębił się w temat. Opisywał, jak się Billy zachowywał podczas ich rozmów oraz dlaczego tak trudno zdiagnozować osobowość wieloraką.

Prawnicy chętnie sięgają po linię obrony wzorowaną na sprawie Milligana, ale wbrew temu, co pokazują seriale amerykańskie, rzadko się wygrywa sprawy dzięki tej strategii. Osobowość wieloraka nie oznacza z automatu uniewinnienia, bo trzeba jeszcze udowodnić, że w chwili popełnienia przestępstwa oskarżony był niepoczytalny. Milligan to w historii Stanów pierwsza osoba, którą na tej podstawie uniewinniono.

Inną książką Daniela Keyesa – również świetną – są Kwiaty dla Algernona. Bardzo dobra lektura, ale potworne depresso, jedna ze smutniejszych książek, jakie czytałam.