„Fantastyczne zwierzęta 2: Zbrodnie Grindelwalda” – recenzja filmu

Kiedy w 2011 roku w kinach ukazała się ostatnia część sagi o Harrym Potterze, nikt chyba nie wierzył, że na tym J. K. Rowling zakończy swoją przygodę z uniwersum. Nikt nie był zdziwiony, gdy dwa lata później ogłoszono, że powstaną Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć – może tylko samym pomysłem adaptowania bestiariusza, którego mocną stroną raczej nie bywa fabuła.

ostatnia rodzina beksinscy

„Ostatnia rodzina” – recenzja filmu o Beksińskich

Jeśli ktoś nie wie, o czym jest Ostatnia rodzina, najprościej wytłumaczyć to, mówiąc „o Beksińskich”. I właściwie lepiej się tego nie da zrobić – to nie historia o Zdzisławie Beksińskim, malarzu, i Tomaszu Beksińskim, dziennikarzu, tylko o Zdzisławie Beksińskim, mężu i ojcu, Tomaszu Beksińskim, synu, i Zofii Beksińskiej, żonie i matce. Owszem, o twórczości artystów się mówi, ale raczej mimochodem – w centrum uwagi są charaktery członków rodziny, a nie ich osiągnięcia.

„50 twarzy Greya” – recenzja filmu

Otwierająca film piosenka You Put A Spell On Me zdaje się swoim tekstem obrazować fenomen 50 twarzy Greya. Gdy Annie Lennox śpiewa „I love you anyhow”, trudno nie pomyśleć o tym, z jaką wytrwałością tłumy fanów wciąż interesują się historią Anastasii Steele i Christiana Greya mimo wielu negatywnych recenzji, opinii i wyśmiewania.

„Niebezpieczne związki” – recenzja ekranizacji powieści Choderlosa de Laclosa

Niebezpieczne związki, powieść epistolarna pióra Choderlosa de Laclosa, mimo upływu czasu pozostaje jedną z chętniej ekranizowanych książek z literatury francuskiej. Choć produkcji inspirowanych tym dziełem powstało sporo, najgłośniejszą z nich był prawdopodobnie wyreżyserowany przez Stephena Frearsa film z 1988 roku. Co ciekawe, film jest adaptacją książki niejako pośrednio – to de facto adaptacja sztuki, którą grano w teatrze The Other Place w Stratford-upon-Avon w 1985 roku.

leni riefenstahl

Kobiety, które zmieniły kino – pionierki filmu, o których warto wiedzieć

Niektóre wynalazki lub chwyty stosowane w filmie są dzisiaj dla nas oczywiste. Nikt nie zastanawia się nad mikrofonem na tyczce, kadrem podzielonym na części czy słowem „fabuła” albo „animacja”. Tymczasem takie zabiegi wymyśliły na początku XX wieku… kobiety. Historia potraktowała je trochę po macoszemu – dziś mało kto je kojarzy, chociaż dla kinematografii zrobiły naprawdę sporo.

Oscary 2018 – filmy krótkometrażowe aktorskie i animowane. Minirecenzje i typy

Mimo szczerych chęci nie udało mi się w tym roku nadrobić wszystkich filmów pełnometrażowych nominowanych do Oscarów w tym roku. Dzięki kinu Nowe Horyzonty, które ponownie zorganizowało pokaz filmów krótkometrażowych animowanych oraz aktorskich, akurat w tej kategorii jestem na bieżąco. Włączę się zatem trochę do szału oscarowego – poniżej moje opinie na temat krótkometrażówek.

9 najgorszych filmów, jakie widziałam w 2017 roku

Wprawdzie nowy rok zaczął się już jakiś czas temu, ale wciąż jeszcze wyskakują mi w różnych miejscach podsumowania filmowo-serialowo-książkowe. Przede wszystkim pozytywne, same ochy i achy. Owszem, część zasłużona, na przykład zachwyty nad Zabiciem świętego jelenia, Opowieścią podręcznej, ale część dla mnie niepojęta, na przykład nad Dunkierką czy czwartym sezonem Sherlocka.

„Thelma i Louise” – recenzja filmu Ridleya Scotta

Dwie przyjaciółki, Thelma Dickinson (Geena Davis) i Louise Sawyer (Susan Sarandon), wybierają się na wycieczkę w góry. Wieczorem zatrzymują się w przydrożnym barze, by coś zjeść i wypić po drinku. Do ich stolika dosiada się Harlan (Timothy Carhart), z którym Thelma flirtuje, i później, ignorując ostrzeżenia Louise, idzie zatańczyć.

„Pokot” – recenzja filmu Agnieszki Holland

Powoli wstaje nowy dzień. Nad górami leniwie rozlewa się ciepły, pomarańczowożółty blask wschodzącego słońca. Między zielonymi gałęziami drzew prześwituje jego światło, które odbija się w porannych kroplach rosy na trawie. Po polanie biegną dwa psy, ścigając rzucony im patyk, a w powietrzu słychać radosny świergot ptaków. Aż chce się wybiec boso na polanę, otworzyć ramiona i przywitać naturę.

„Ptaki” (1963) – recenzja filmu Alfreda Hitchcocka

Istnieją horrory, które zapisują się w naszej pamięci jako wyjątkowo obrzydliwe i krwawe; istnieją horrory, które zapisują się w naszej pamięci jako zabawnie obrzydliwe i krwawe; i istnieją horrory, które zapisują się w naszej pamięci jako nieobrzydliwe i niekrwawe, a jednak niepokojące.