Oscary 2018 – filmy krótkometrażowe aktorskie i animowane. Minirecenzje i typy

Oscary 2018 – filmy krótkometrażowe aktorskie i animowane. Minirecenzje i typy

Mimo szczerych chęci nie udało mi się w tym roku nadrobić wszystkich filmów pełnometrażowych nominowanych do Oscarów w tym roku. Dzięki kinu Nowe Horyzonty, które ponownie zorganizowało pokaz filmów krótkometrażowych animowanych oraz aktorskich, akurat w tej kategorii jestem na bieżąco. Włączę się zatem trochę do szału oscarowego – poniżej moje opinie na temat krótkometrażówek.

(więcej…)

9 najgorszych filmów, jakie widziałam w 2017 roku

9 najgorszych filmów, jakie widziałam w 2017 roku

Wprawdzie nowy rok zaczął się już jakiś czas temu, ale wciąż jeszcze wyskakują mi w różnych miejscach podsumowania filmowo-serialowo-książkowe. Przede wszystkim pozytywne, same ochy i achy. Owszem, część zasłużona, na przykład zachwyty nad Zabiciem świętego jelenia, Opowieścią podręcznej, ale część dla mnie niepojęta, na przykład nad Dunkierką czy czwartym sezonem Sherlocka.

(więcej…)

„Thelma i Louise” – recenzja filmu Ridleya Scotta

„Thelma i Louise” – recenzja filmu Ridleya Scotta

Dwie przyjaciółki, Thelma Dickinson (Geena Davis) i Louise Sawyer (Susan Sarandon), wybierają się na wycieczkę w góry. Wieczorem zatrzymują się w przydrożnym barze, by coś zjeść i wypić po drinku. Do ich stolika dosiada się Harlan (Timothy Carhart), z którym Thelma flirtuje, i później, ignorując ostrzeżenia Louise, idzie zatańczyć. (więcej…)

„Pokot” – recenzja filmu Agnieszki Holland

„Pokot” – recenzja filmu Agnieszki Holland

Powoli wstaje nowy dzień. Nad górami leniwie rozlewa się ciepły, pomarańczowożółty blask wschodzącego słońca. Między zielonymi gałęziami drzew prześwituje jego światło, które odbija się w porannych kroplach rosy na trawie. Po polanie biegną dwa psy, ścigając rzucony im patyk, a w powietrzu słychać radosny świergot ptaków. Aż chce się wybiec boso na polanę, otworzyć ramiona i przywitać naturę.

(więcej…)

„Ptaki” (1963) – recenzja filmu Alfreda Hitchcocka

„Ptaki” (1963) – recenzja filmu Alfreda Hitchcocka

Istnieją horrory, które zapisują się w naszej pamięci jako wyjątkowo obrzydliwe i krwawe; istnieją horrory, które zapisują się w naszej pamięci jako zabawnie obrzydliwe i krwawe; i istnieją horrory, które zapisują się w naszej pamięci jako nieobrzydliwe i niekrwawe, a jednak niepokojące. (więcej…)