porady językowe, ulubione

20 popularnych błędów językowych – po prostu tego nie rób

Obrzydliwym truizmem byłoby napisać, że każdy popełnia błędy. Taka prawda – wpadki zdarzają się wszystkim. Wbrew pozorom także redaktorom i korektorom, po których też trzeba często poprawiać – ja sama co jakiś czas proszę koleżankę po fachu, by przejrzała moje teksty (zwłaszcza te pisane na fali weny i natchnienia, bo to zazwyczaj pole minowe najeżone błędami). Są błędy, na które część społeczeństwa już się wyczuliła – na przykład coraz rzadziej słyszę na ulicach „poszłem” czy „włanczać” – ale jest też całkiem sporo takich, od których dostaję odrętwienia szczęki, oczopląsu i piany na ustach. Oczywiście wewnętrznie, bo publicznie nie wypada. W każdym razie – istnieje spora szansa, że regularnie popełniacie co najmniej jeden z wymienionych niżej błędów. Listę, ku mojej zgrozie, zaczęłam od pięciu, skończyło się na dwudziestu.

Dzień dzisiejszy

Zwrot popularny, nadużywany, zwłaszcza w tekstach urzędowych i oficjalnych. Oraz w tekstach silących się na oficjalność. Wystarczy po prostu „dzisiaj” lub „dziś”, może być także „aktualny”, „dzisiejszy” (zamiast „na dzień dzisiejszy”). Na przykład zamiast „Stan kasy na dzień dzisiejszy wynosi tysiąc złotych” można powiedzieć „Dzisiejszy stan kasy wynosi tysiąc złotych”.

Tylko i wyłącznie

To błąd leksykalny – pleonazm, czyli masło maślane. „Tylko” oznacza „wyłącznie”, a „wyłącznie” oznacza „tylko”.

Ciężko powiedzieć

Mówi tak chyba każdy – ciężko powiedzieć, ciężko zrobić, ciężko stwierdzić. Tymczasem ciężkość to waga, ale mówienia nie można zważyć. Coś można z trudem, niełatwo, trudno powiedzieć – ciężkie są torby, plecaki, książki.

Między Bogiem a prawdą

To błąd, który mnie samą kiedyś zaskoczył. Prawidłowo powinno się bowiem mówić „Bogiem a prawdą”. Niestety nie trafiłam na uzasadnienie w żadnym ze słowników, które mam w domu, przeszukałam też Internet i wyniki są niejednoznaczne. Jedyne, na co trafiłam, to rozważania polonistów i językoznawców, że „między” wzięło się ze skojarzenia ze zwrotem „między czymś a czymś”. Nawet profesor Jerzy Bralczyk w Poradni przedstawia raczej swoje domysły niż konkretne źródła. Jeżeli ktoś wie, skąd się wzięło to „między”, proszę o wiadomość…

Większa połowa

Połowa: „jedna z dwu równych części jakiejś całości”. To równe pół, więc jeżeli jest więcej, to już nie jest połowa. Wielki słownik poprawnej polszczyzny dopuszcza potoczne użycie zwrotu „większa połowa”, ale w starannej mowie (lub piśmie) nie powinno się stosować.

Osławiony/osławiona

Mało kto zdaje sobie sprawę, że „osławiony” nie jest synonimem „sławnego” lub „słynnego” – to ktoś lub coś o złej sławie. Nie osławiona aktorka Marilyn Monroe, lecz słynna aktorka Marilyn Monroe.

Ciężki/trudny orzech do zgryzienia

To błąd frazeologiczny, przy którym można na dobrą sprawę użyć logiki. Bo czy gryziemy rzeczy ciężkie albo trudne? Nie, mówimy raczej, że ugryźliśmy coś miękkiego lub twardego. Dlatego zawsze: twardy orzech do zgryzienia.

Bynajmniej/przynajmniej

„Bynajmniej” oznacza przeczenie: ani trochę, zupełnie, wcale. „Przynajmniej” oznacza minimum: co najmniej, chociaż. Sporo osób myli je ze sobą i mówi na przykład: „Przeczytajmy bynajmniej połowę wpisu”.

Przynajmniej dowiedzą się wtedy, że owszem, robią błąd.

Spadać w dół

To również pleonazm – bo próbowaliście kiedyś spadać w górę? Podobnym błędem jest „cofać się do tyłu” albo „cofnąć się wstecz”.

Ilość osób

Ilość to to, co jest niepoliczalne – np. woda, powietrze, światło. Liczba to to, co można policzyć (nawet gdyby to była robota dla Kopciuszka) – włosy, ściany, ludzie, obrazy. To działa dokładnie tak, jak manymuch w języku angielskim.

W cudzysłowiu

Cudzysłów, jak notorycznie powtarza profesor Mirosław Bańko w Poradni PWN, odmienia się tak jak rów. Mianownik: kto? co? cudzysłów/rów. Miejscownik: kim? czym? cudzysłowie/rowie.

Albo, jak uczył moją grupę kiedyś pewien prowadzący, różne rzeczy mamy w dupie, nie w dupiu.

Iść po najmniejszej linii oporu

To kolejny błąd, który można rozpracować przy użyciu logiki. Jeśli robimy niedużo, jak najmniej, byleby starczyło, to znaczy, że opór jest najmniejszy, nie linia. To opór może być większy albo mniejszy, w zależności od tego, jak bardzo akurat nam się chce. Dlatego idziemy po linii najmniejszego oporu.

W każdym bądź razie

Ten zwrot to kontaminacja, czyli nieprawidłowe skrzyżowanie słów. Powinniśmy mówić albo „w każdym razie”, albo „bądź co bądź”, nie należy mieszać tych zwrotów ze sobą.

Poddać w wątpliwość

To kolejne wymieszanie zwrotów. Podajemy w wątpliwość – tak jak ktoś może podać się do dymisji – ale poddajemy pod rozwagę, pod głosowanie, krytyce, badaniom.

Mam na nazwisko

Często słyszę – wykorzystajmy wieszcza – „Mam na imię Adam Mickiewicz” albo „Nazywam się Adam”. Jeśli imię, to imię, a jeśli nazywam się, to z nazwiskiem.

Rok dwutysięczny osiemnasty

To liczebnik porządkowy (rok który?), a w przypadku liczebników porządkowych odmieniamy wyłącznie człony dziesiątek i jedności, co w praktyce przekłada się na to, że nie trzeba odmieniać tysięcy. Jeśli urodziliście się w 1990, nie powiedzielibyście przecież teraz, że urodziliście się w tysięcznym dziewięćsetnym dziewięćdziesiątym, tylko w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym. Dlatego: rok tysięczny i dwutysięczny, ale tysiąc pierwszy i dwa tysiące pierwszy. I dwa tysiące osiemnasty.

Jest to popularny błąd – mówiła tak nawet jedna z moich prowadzących na polonistyce, skądinąd dobry pedagog i znakomity wykładowca – ale nie powielajcie go.

Komputer dedykowany do gier komputerowych

Dedykować można komuś książkę albo piosenkę. Komputery są raczej przeznaczone, przygotowane z myślą o, kierowane do…

Dotyczy to zresztą nie tylko komputerów – coraz więcej rzeczy jest specjalnie dedykowanych do czegoś – ale akurat w informatyce jest takich kwiatków najwięcej. Polonistom robi się czerwono przed oczami. Przynajmniej (nie bynajmniej) tym wyczulonym na błędy.

Z rzędu czy pod rząd

„Pod rząd” to rusycyzm, niedopuszczany przez słowniki jako sformułowanie poprawne. Zawsze tylko „z rzędu”.

Odnośnie tego, o czym pisałeś…

Cały zwrot „odnośnie do” jest w ogóle krytykowany jako kalka z rosyjskiego, ale jest notowany w słowniku jako dopuszczalny. Warto zaznaczyć, że z dopiskiem „urz.”, czyli urzędowy – w oficjalnej, formalnej, pisanej polszczyźnie lepiej go nie stosować. Słownik za to przypomina również, że koniecznie z przyimkiem „do”. Sporo osób powie „mam pytanie odnośnie ostatniego punktu” albo „mam pytanie odnośnie tego papieru” – gdyby zdawali sobie sprawę, że musi dodać jeszcze „do”, natychmiast powiedzieliby „mam pytanie o ostatni punkt” albo „chcę zapytać o ten papier”.

Drugi maj

Drugi maj to byłby drugi miesiąc, a nie drugi dzień maja. Na przykład: „Drugi maj, w którym była przepiękna pogoda” – w znaczeniu „rok temu też było ładnie”. Ale: „Drugiego maja było obrzydliwie”. Jeśli podajemy datę, to zawsze trzeci maja, piąty października.

Bibliografia:

  1. A. Markowski, Kultura języka polskiego. Teoria. Zagadnienia leksykalne, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008.
  2. A. Kubiak-Sokół, E. Sobol, Słownik frazeologiczny PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007.
  3. Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN. A–P, pod red. A. Markowskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2006.
  4. Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN. Q–Ż, pod red. A. Markowskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2006.

Oraz, nie ukrywajmy, Poradnia PWN.