„Castle” – recenzja serialu

„Castle” – recenzja serialu

Kiedy dziewięć lat temu zaczynałam przygodę z serialami, nie trzeba było wiele, żebym przywiązała się do jakiejś produkcji. Wystarczyli dobry aktor, ciekawa postać albo intrygująca fabuła. Mentalistę lubię za czarującego Simona Bakera; przez Dawno, dawno temu przebrnęłam tylko dlatego, że Lana Parrilla i Robert Carlyle to najlepszy duet aktorski, jaki kiedykolwiek widziałam w serialu; House’a obejrzałam wyłącznie dla charyzmy Hugh Lauriego. Castle miał swoje wady i zalety… (więcej…)