„Dollhouse” – recenzja serialu Jossa Whedona

Joss Whedon ma świetny pomysł na serial. Stacja Fox jest zainteresowana. Rozpoczyna się produkcja. Stacja Fox jest niezadowolona. Joss Whedon idzie na kompromisy. Stacja Fox bojkotuje jego wizję, słabo promuje serial, w efekcie niemal go sabotuje. Rozpoczyna się emisja. Stacja Fox jest zdziwiona, że mało kto ogląda serial.

„Chance” – recenzja serialu z Hugh Lauriem

Jeśli Hugh Laurie, używając znów swojego właściwie idealnego amerykańskiego akcentu, gra w Chance, serialu, którego tytuł stanowi równocześnie nazwisko głównego (anty)bohatera, będącego przy tym lekarzem z problemami, oczywistym jest, że każdy od razu pomyśli o Housie. Wy też? To teraz wyrzućcie tę myśl z głowy.

hotel zacisze recenzja

„Hotel Zacisze” – recenzja kultowej komedii brytyjskiej

Rok 2016 bezlitośnie odebrał nam wyjątkowo dużo artystów, w tym także ludzi związanych mniej lub bardziej z filmem. Bowie, Wajda, Rickman, Yelchin… Zmarł także Ron Glass znany głównie z Firefly, a pod koniec listopada ujawniono, że niedawno odszedł w wieku osiemdziesięciu sześciu lat Andrew Sachs, kojarzony głównie z roli Manuela w Hotelu Zacisze.

sherlock bbc

Osiem ciekawych przyjaźni serialowych postaci

W wielu serialach, jeśli nie w prawie każdym, pojawia się wątek romantyczny. Ktoś się zawsze musi komuś podobać, ktoś się musi w kimś kochać – bo producentom najwyraźniej wydaje się, że inaczej zainteresowanie będzie zerowe. Tymczasem niejednokrotnie ciekawsze są przyjaźnie, a scenarzyści i tak traktują je po macoszemu.

sherlock czwarty sezon recenzja

„Sherlock” – recenzja czwartego sezonu: sprawa zaginionej fabuły

Tekst zawiera spoilery. Sherlock to jeden z najgłośniejszych seriali ostatnich lat. Rzadko można to powiedzieć o produkcji, która emituje trzy odcinki średnio co dwa lata, a jeszcze rzadziej można to powiedzieć o produkcji brytyjskiej. Tymczasem Sherlock zdobył sobie niezwykłą popularność, wydatnie wspomógł kariery Benedicta Cumberbatcha oraz Martina Freemana… I to właśnie ta popularność przyczyniła się zarazem do gigantycznej porażki serialu w tym roku.

„Firefly” – recenzja kultowego serialu sci-fi

Firefly to jeden z bardziej pechowych seriali amerykańskich, ale zarazem też jeden z bardziej kultowych. Choć można się sprzeczać, ile lat powinno minąć od premiery jakiegoś dzieła, by dało się je uznać za kultowe, w przypadku Firefly nie trzeba było wiele. Dziś, piętnaście lat po emisji, to produkcja, o której każdy, kto interesuje się chociaż odrobinę serialami, dużo słyszał i najczęściej już ją oglądał.

„Buffy: postrach wampirów” – recenzja młodzieżowego serialu, który mogą polubić dorośli

Rzeczy stworzone z myślą o nastolatkach z automatu traktuje się źle. Dorośli zazwyczaj wolą coś dorosłego, w domyśle: ambitniejszego. I na wieść o czymś z łatką „dla młodzieży” wywracają oczami, wzdychają i mówią „obejrzyj lepiej coś porządnego”. Spotkało mnie to niejednokrotnie, chociaż młodzieżą już dawno nie jestem, a rzeczy dla niej przeznaczone oglądam sporadycznie i to raczej od niedawna, żeby mój mózg odpoczął po dwudziestym tekście zgłoszonym do korekty.

„Koniec defilady” – recenzja serialu z Benedictem Cumberbatchem i Rebeccą Hall

Koniec defilady, saga Forda Madoxa Forda, to jedna z tych serii, które uważano za niemożliwe do sfilmowania. Akcja czterech powieści ciągnie się przez ponad dziesięć lat, historia jest drobiazgowa i szczegółowa, a bohaterów sporo. W 1964 ukazał się krótki trzyodcinkowy serial z Ronaldem Hinesem i Judi Dench w jednej z jej pierwszych ról… A kolejną próbę zekranizowania powieści Forda podjął niemal pięćdziesiąt lat później Tom Stoppard, współpracując z BBC i HBO.

„Amerykańscy bogowie” – recenzja pierwszego sezonu

Amerykańscy bogowie, najgłośniejsza powieść Neila Gaimana, ukazała się w 2001 roku. Zdobyła sobie od razu sporą popularność, lecz na adaptację przyszło fanom czekać ponad piętnaście lat. Gaiman w 2011 roku mówił, że stacja HBO przymierza się do ekranizacji, lecz o projekcie było cicho przez kolejne miesiące. Mimo że powstały trzy wersje scenariusza, napisane przez różnych ludzi, szefowie HBO wciąż nie byli zadowoleni. Zrezygnowali więc i adaptacją powieści zajęła się stacja Starz.